Lipiec obfitował w wizyty szybkie jak burze :) Najpierw wpadła moja Mycha na czterodniowy pobyt a w trakcie Ania z kolejną wypasioną tasią a w niej same przeróżności :
drewniany motylek w wiosennych kolorach,paczka mulin i zeszycik z Paryżem na okładce ,Ania wie ,że kocham to miasto :)

Stosik różnych,ciekawych wzorów i folderów

Zestaw do wykrzyżykowania z latarnią morską,które też uwielbiam

Lampion z motylkami, podkładka kuchenna też z paryskim motywem i mydełko o świątecznym zapachu

Mydełko bez opakowania w ślicznej gwiazdkowej formie oraz naparstek z Kętrzyna i solniczka w kształcie naparstka :)

Kartka z Kętrzyna ,spinacz motylkowy i coś dla podniebienia Ice Coffee

Ramka z motylkami

A na koniec artykuł o mojej dzielnicy ,Ania i Jej Rodzice wszystko wypatrzą:)

Aniu bardzo Ci dziękuję za wszystko ,zaskoczyłaś mnie miło.
Bardzo dziękuję za poprzednie komentarze.
Na polu robótkowym trochę się dzieje ,oprócz tego działam na ogródku i korzystam z pogody :)