Tego słodziaka wykrzyżykowałam z oryginalnego zestawu Anchor .
Szybka i przyjemna praca :)
Zaramowałam w jedną z ramek ,które dostałam od Pani Iwony :)
Dziękuję za poprzednie komentarze .
Tego słodziaka wykrzyżykowałam z oryginalnego zestawu Anchor .
Szybka i przyjemna praca :)
Zaramowałam w jedną z ramek ,które dostałam od Pani Iwony :)
Dziękuję za poprzednie komentarze .
Nie opierałam się zbyt długo bo już przy drugim rządku kolejnej wspaniałej serwetki u Renulek chwyciłam za czółenka i dołączyłam do frywolitkujących :)
Tym sposobem mam kolejną,piękną serwetę i dziękuję Renulku za wspaniałą zabawę Online i udostępnianie w ten sposób nam wzorów.
To już moja trzecia ,troszkę mniejsza niż poprzednie ale jak zwykle przepiękna :)
Dziękuję za poprzednie komentarze .
W tym wpisie pokażę Wam co zrobiłam przez kolejne dwa tygodnie na warsztatach w Domu Kultury Zarzecze.
Dwa tygodnie temu lepiłyśmy w glinie ,powstały różne kształty motylki,ptaszki ,serca,zwierzątka ozdobione według własnych pomysłów
W tym stanie zostawiłyśmy do wypalenia w piecu a za tydzień będziemy malować i szkliwić.
W tamtym tygodniu natomiast produkowałyśmy naturalne mydełka z naturalnymi barwnikami z dodatkiem ziół,owoców,ziaren itp
Wersji było wiele ile uczestniczek tyle pomysłów i własnych kreacji ,a moje:
muffinkowe,z kawą,z motylkiem,o zapachu kiwi i maleńkie różyczki
Muffinkowe słodkie i pachnące
A kiwi zapakowane już w celofan może być fajnym i oryginalnym prezentem.
Dziękuję za wszystkie miłe komentarze.
To kółko frywolitkowe powstało zupełnie przypadkowo, przy frywolitkowaniu śnieżynkowej serwetki od Renulka wkradł się jakiś błąd ,szukałam i szukałam ale błędu nie znalazłam a kolejny rządek zupełnie mi nie pasował. Szkoda byloby tyle pracy włożyć do szuflady wpadłam więc na pomysł ,żeby wykorzystać ją jako ozdobę okienną.
Wyszło całkiem fajnie i nie martwię się nieudaną pracą :)
Śnieżynkową serwetkę udało mi się skończyć za drugim podejściem a pokazywałam ją tutaj.
A tymczasem moja nowa ozdoba okienna
Dziękuję za poprzednie komentarze.
Na ostatnich warsztatach w Domu Kultury w Zarzeczu jeszcze przed Świętami Wielkanocnymi zdobiłam kacze jaja metodą dekupażu. Metoda mi znana ale pod okiem profesjonalistki douczyłam się i poznałam inne zdobienia jak spękania czy dekorowanie specjalną pastą. Ozdobiłam trzy jaja z których jestem bardzo dumna :)
To z fioletowym kwiatkiem zostało u mnie
z margaretkami dostała moja Chrześniaczka
a niebieskie oczywiście dla mojej Mychy :)
Takie warsztaty polecam każdemu można się dużo nauczyć ,przypomnieć lub całkiem coś nowego odkryć .Teraz czekam na kolejne :)
Dziękuję za poprzednie komentarze.
W wersji płaskiej :)
Tyle usupłałam i obdzieliłam na Święta Wszystkich moich Bliskich :)
W różnych wersjach kolorystycznych i różnych wielkości w zależności od grubości nitki ,więc każde inne i każde ma w sobie to "coś" :)
Dziękuję za poprzednie komentarze.
Dla wyjaśnienia :ramkami podzieliłyśmy się zgodnie ,wszystkie dostałam ja hihi
Po raz pierwszy na żywo spotkałam się ja i moja Mycha z Rodzinką Ani tylko samej Ani nam zabrakło ale następnym razem z pewnością się uda :)
Spotkanie całkiem niespodziewane i niezapowiedziane ,spontaniczne i przemiłe ogromnie.Spędziłyśmy przeszło godzinkę na rewelacyjnej rozmowie popijając przepyszną brazylijską herbatkę ,Rodzice Ani są przesympatyczni i miło się z Nimi rozmawiało :)
Dziękuję jeszcze raz za przyjęcie i podarunki z którymi wróciłam do domu.
Serwetkę ,którą włożyłam do koszyczka ze święconką,fartuszek w maki i piękne drewniane ramki
ramki z pewnością wykorzystam
fartuszek w maki ma cudne,żywe kolory
i dwa naparstki o różnej kolorystyce
Jeszcze raz bardzo,bardzo Wam dziękuję za wszystko :)
Dziękuję również za poprzednie komentarze i życzenia świąteczne
Po dłuższej przerwie wracam powolutku do prezentacji 😊 Dziś mandala Wrzosowa w/g wzoru Forest of needles. Wykonałam ją z białego kordonka ...